Blog ten, prowadzony w 2015 roku, nie jest już aktualizowany. Był poświęcony historii i teraźniejszości obszaru dzisiejszego Osiedla Krzyżowniki-Smochowice w Poznaniu. Autor gromadził i publikował materiały dotyczące wydarzeń, które miały miejsce na tym terenie od czasów średniowiecza – od 1388 r., gdy nazwa należącej do rycerzy maltańskich (joannitów) wsi Krzyżowniki po raz pierwszy została odnotowana w źródłach pisanych – aż po aktualne wydarzenia na Smochowicach. Czytelnik znajdzie tu również wyjaśnienie pochodzenia oraz znaczenia obu tych nazw.

poniedziałek, 26 października 2015

Wiadukt nad ul. Lutycką w Smochowicach

Wiadukt przed remontem
Pierwszego września br. zakończył się trwający od kwietnia remont będącego w opłakanym stanie technicznym wiaduktu na ul. Lutyckiej, który znajduje się na południowo-wschodniej granicy Osiedla Krzyżowniki-Smochowice. Inwestorem była Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, a wykonawcą firma MOSTY Poznań. Zakres zamówienia obejmował wykonanie robót budowlanych w zakresie wyburzeń i demontaży, robót ziemnych (m.in. budowę skutecznego odwodnienia, dzięki któremu opady deszczu nie będą utrudniać lub wręcz uniemożliwiać przejazdu drogą pod wiaduktem), budowy konstrukcji mostowych, dróg i chodników. Prowadzone prace miały za zadanie poprawę bezpieczeństwa użytkowników – tak pieszych, jak zmotoryzowanych – i bezawaryjne funkcjonowanie obiektu. Cena brutto remontu wyniosła niemal 1 mln 850 tys. zł.

Prace betoniarskie
na wiadukcie w 1975 r.
Wiadukt i tunel na ul. Lutyckiej powstał w latach 1974–1975 w ramach budowy miejskiego zachodniego odcinka trasy E-8 łączącej Moskwę z Berlinem. Zapewne niewielu mieszkańców Krzyżownik i Smochowic wie o tym, że obiekt ten był na ówczesne czasy konstrukcją eksperymentalną i nowatorską.

Tak o budowie wiaduktu i tunelu pisał reporter „Gazety Zachodniej” z listopada 1975 r.: „Jest na tej trasie obiekt, który zasługuje na szczególną uwagę – tunel przy ul. Lutyckiej. Początkowo projektowano, że zostanie on wykonany w konstrukcji żelbetowej. Ale czas naglił, tym bardziej, że warunki terenowe wymagały od budowniczych szczególnych parametrów technicznych. Otóż wszystkie dotychczasowe tabele krajowe przewidywały, że skrzyżowanie wiaduktu z jezdnią nie może być budowane pod mniejszym kontem niż 35 stopni. Ten na trasie E-8 musiał być zbudowany pod kątem 32 stopni (…). Podjęto ryzykowną, ale – jak wykazała praktyka, jedynie słuszną decyzję o budowie wiaduktu w oparciu o konstrukcję stalową. Wiele słów uznania należy się załodze poznańskiego «Mostostalu», która w rekordowo krótkim terminie przygotowała i zmontowała konstrukcję stalową. Następnie pod kierownictwem Jerzego Buszy do dzieła zabrały się brygady Poznańskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego Nr 2, a wśród nich przodujący pracownicy Edmund Góralski i Jan Sobisiak”.

Prace wykończeniowe w 1975 r.
Późnym wieczorem dnia 24 listopada 1975 r. zakończyły się próby obciążenia konstrukcji na dwupoziomowym skrzyżowaniu trasy nad ul. Lutycką. Trwające wiele godzin prace prowadził zespół czternastu specjalistów pod kierunkiem wicedyrektora Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Poznańskiej prof. dra Andrzeja Ryżyńskiego”.

Tuż po zakończeniu pomiarów prof. Ryżyński powiedział reporterowi „Expresu Poznańskiego”: „Próbne obciążenie prowadzono metodą tradycyjną przy użyciu ciężkich, załadowanych pojazdów, ale za to pomiarów dokonano z zastosowaniem nowoczesnych przyrządów elektronowych, o które wzbogaciła się Politechnika: tzw. tensometry zainstalowane na konstrukcji, połączone z aparaturą do odczytywania wyniku (samopiszące urządzenie) przy pomocy… 6 km kabli. Przy okazji wykonano też pomiary geodezyjne. I one dały pozytywny wynik”.

Źródła: „Gazeta Zachodnia” (27 XI 1975, nr 263); „Express Poznański” (25 listopada 1975); Załubski J., BUDOWA TRASY E-8 W LATACH 1974-1975 (Odcinek miejski – zachodni) w: „Kronika Miasta Poznania” Rocznik XLV, nr 2, 1977, kwiecień – maj – czerwiec, s. 37-38